piątek, 19 grudnia 2014

Po pierwsze ja! Po drugie ja i po trzecie też

Cześć

 Jak każdy z nas mam problem, Nie jeden, nie dwa, nawet nie dziesięć. Ostatnio doszłam do wniosku, że przyczyną tego stanu nie jestem ja sama bezpośrednio, ani też żadna z bliskich mi "toksycznych " osób. Prawdziwym problemem są moje własne, złe nawyki, które z każdym dniem doprowadzają do destrukcji strzępów pozytywnych doznań, które jakimś cudem jestem w stanie odbierać. Jestem mówiąc w prost koszem na śmieci, który sama zapełniam. Wstyd się przyznać, że dopiero po dwudziestu latach coś z tym robię. Nie wiem jeszcze czy to kolejna czcza obietnica, czy tym razem faktycznie coś zmienię. Daję sobie kolejną ostatnią szansę. Tym razem publiczną, bo wszystkie sekretne wyzwanio-dążenia poszły się paść w siną dal poganiane przez kulawą samodyscyplinę, Kto ciekawy- zapraszam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz